poniedziałek, 29 lipca 2013

# 29.07.2013

Katowice, 29.07.2013

Żyje się raz, spróbuj więc sam
Jak najlepiej wykorzystać swój czas
A więc kochaj ile się da
Bo żyje się raz..

Baciary - Żyje się raz



Dear Daries..

Ostatnie dni lipca spędziłam z Kamilem, a mianowicie 27.07.2013 w tym dniu minęło nam siedem

miesięcy. Czas leci i to ogromnie szybko. Przy okazji postanowiliśmy odwiedziliśmy Agnieszkę w Mikołowie, gdzie mieszka. Wyjechaliśmy o godzinie 14, kiedy już pojechaliśmy na miejscu Agnieszka pokazała nam cały dom - jest mega piękny i duży. Fajnie jej. Potem razem pojechaliśmy do Katowic - na Witosa do jej babci to tam posiedzieliśmy i tam spędziliśmy dzień. Na drugi dzień czyli 28.07.2013 pojechaliśmy na grilla do Porąbki, spędzić ten słoneczny dzień. W sumie ten piękny słoneczny dzień zastąpił późnym wieczorem chłodnym i ponurym koszmarem, który do teraz nie mogę w to uwierzyć, a mianowicie. Od lat dzieciństwa moich rodzice przyjaźnili się z Asią i Witkiem, którzy byli rodziną naszych byłych sąsiadów. Od lat spędzaliśmy czas z nimi, na ogródku u nich, robiliśmy wspólnie imprezy zwykłe jak i sylwestrowe, przychodziliśmy się bawić do dziewczyn. Hah, co najlepsze, że mieliśmy tak samo na imię, to było fajne. wszystko szło jak w najlepszym kierunku, bardzo się cieszyłam, że się spotykamy razem. Z Asią bardzo byłam zżyta i zawsze mogłyśmy na wszystkie tematy pogadać i nawet pomagała mi w matematyce kiedy tego potrzebowałam. Cóż lata leciły, a nikt by się spodziewał, że to co się stanie będzie miał nieodwracalne skutki i doprowadzi do najgorszej historii - do śmierci. W roku 2010 roku u Asi stwierdzono raka jelita grubego i niestety złośliwego, przez te 3 lata ciocia (bo tak uważaliśmy ją) walczyła, była szczęśliwa. A niestety w 2013 roku wszystko zaczynało się pogarszać. Kiedy przyjechała z Niemiec było coraz to gorzej straciła wzrok, rak poszedł do mózgu, to był ułamek sekundy jak umrze.Właśnie w dniu 28.07.2013 po przyjeździe z Porąbki poszłam do kościoła z Kamilem i jego rodzicami, wszystko było dobrze do póki to głupie uczucie, taki niepokój, coś mi mówiło, że ciocia umiera..nie chciałam nic myśleć. Kiedy Kamil Mnie odwiózł do domu, w drodze powrotnej Natalia ciągle do Mnie dzwoniła kiedy będę. W końcu gdy dotarłam do domu widziałam, w ich oczach, że coś się stało. Gdy mi to oznajmili, nogi ugięły mi się w kolanach, płakałam, nie mogłam się uspokoić. Wszystko wokół było szare, ciemne i ponure. Pożegnałam ją 1.08.2013. Od tamtego czasu wszystko się zmieniło, a ona zawsze będzie w moim sercu..

10 komentarzy:

Byfusia winxkiller pisze...

Super notatka <3

pozdrawiam i zapraszam do mnie : )

Ailen pisze...

Bardzo ładne fotki strzela twój chłopak, bardzo ;). Całej tej sprawy nie będę już komentować, ja już nie patrzę, co było wcześniej. Pozdrawiam i zapraszam do mnie jutro, lub jeszcze dziś na nową notkę. Pozdrawiam ;)

dariaa pisze...

Ja po części jestem WinxGatowi/Dżoanie wdzięczna, bo przynajmniej ujawnił/ła jaka tak naprawdę jest administracja WB (z jednym wyjątkiem. Chyba wiadomo o kogo chodzi). Florka mówiła na Vel, a ona sama jeździ po ludziach. Po prostu już mi brakuje słów.
Zazdroszczę Ci wakacji, ja cały czas w domu siedzę i się gotuję przez ten upał. Fajne fotki ;)).

Velivea pisze...

Potrzeba było czasu, żeby dotarło to do kilku ludzi więcej. Nie wiem jak było z Teją, ale ja pamiętam jak praktycznie z dnia na dzień stałam się wrogiem, wcześniej będąc kimś ważnym dla całej społeczności. Po prostu to już tak jest, że Aśka próbuje pozbyć się ze strony tych osób, które jakoś zagrażają jej pozycji. Ale to już było. Pewnych rzeczy się nie wybacza i tyle, ale za jakiś czas podchodzi się do tego z mniejszymi emocjami.
Baw się dobrze na wakacjach i odpocznij od tego całego syfu.
Buziak :*.

rossattiee pisze...

yy mądre komenty czytam, co ja tu robię xD
Ate podzielam Twoje, Dari, Velivei zdanie. Ludzie z dnia na dzień się od siebie nie odwracają, tak jak powiedziała Vel, ona pozbywa się osób niewygodnych dla siebie. Nie przejmuj się nikim i dobrze się baw, bo masz wakacje. Pozdrawiam Cię Atuś <3

Anonimowy pisze...

dziękuję za pomoc, Atelie.

Atelie pisze...

Nie ma za co Anonimowy !
Polecam się na przyszłość ...

Ailen pisze...

P.S. Mogłabyś usunąć z linków anime-secrets? Usunęłam tego bloga. Z góry dzięki.

Byfusia pisze...

Ale zamieszanie...
Super historia .

Anonimowy pisze...

HAHAHAHHAHAHAHHA JAKI SZABLON XDDDDDDDD KTO NORMALNY DAJE SWOJE ZDJ :]